31.X.2020. Kraków. Odwiedziliśmy groby naszych śp. braci kurkowych

b_300_225_16777215_0_0_images_2020_Cmentarz_Cmentarz.jpgW tym roku nie odbędzie się tradycyjna kwesta na cmentarzach na Rakowicach i w Podgórzu. Od kilkunastu lat bracia kurkowi, niezależnie od pogody dzielnie kwestowali zbierając pieniądze na odnowienie zabytkowych grobów na najstarszych krakowskich cmentarzach. Jak zrodziła się idea kwestowania?

Wszystko zaczęło się od inicjatywy Leszka Gołdy, byłego starszego Bractwa Kurkowego w Krakowie, który zaproponował braciom odnowienie pomnika ułanów spod Rokitnej, który na Rakowicach został wybudowany w 10 rocznicę słynnej szarży. O samej idei sprowadzenia do Krakowa prochów bohaterskich żołnierzy 2 Pułku Ułanów Legionów Polskich i wzniesienia im mogiły obszernie pisze dr Grażyna Lichończk-Nurek w książce "Krakowskie Bractwo Kurkowe dla Niepodłegłości Polski".

Warto przytoczyć nieco informacji z tej publikacji: "20 lutego 1921 r. podczas Walnego Zgromadzenia członków TSK, król kurkowy dr Kazimierz Michał Ostrowski zaapelował, by Towarzystwo Strzeleckie, w porozumieniu z władzami wojskowymi, doprowadziło do powołania komitetu, który zająłby się sprowadzeniem do kjau prochów poległych pod Rokitną ułanów, którzy nadal spoczywali na wiejskim cmentarzu w Rarańczy. Pomysł ten spotkał się z powszechną akceptacją braci. Do zawiazania takiego komitetu doszło we wrześniu 1922 roku, a na jego czele stanął prezydent Krakowa, a zarazem prezes TSK Jan Kanty Fedorowicz, funkcje sekretarza objął mecenas Kazimierz Michał Ostrowski". Mimo ogromnych trudności, w tym przede wszystkim finansowych, (Bractwo Kurkowe już 2 marca 1923 r. wysygnowało na ten cel 1000 zł) udało się rzecz doprowadzić do pomyślnego końca i w niedzielę 25 lutego 1923 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe.  - pisze dalej Grażyna Lichończak-Nurek.


Kondukt z 15 trumnami ruszył o godz. 12 z ul. Wrocławskiej. Na Rynku Głównym ks. bp. Adam Stefan Sapieha odprawił uroczyste modły, a marszałek Józef Piłsudski udekorował wszystkie trumny krzyżami Virtuti Militari.


Otóż Leszek Gołda pragnął odnowić ten pomnik, ale zanim pomysł dojrzał, okazało się, że nie ma co odnawiać, bo wojewoda małopolski Jerzy Adamik, również brat kurkowy przeznaczył na ten cel fundusze państwowe. Pomnik został pięknie wyremontowany, a Bractwo Kurkowe znalazło sobie inny cel - wybudowanie na 90-lecie odzyskania niepodległości pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego, który stanął przy ul. Piłsudskiego.
Jednak myśl, by Bractwo Kurkowe nie opuszczało Rakowic ciągle nurtowała kierowaną przez Leszka Gołdę Radę Starszych. Zastanawiano się czy nie ogłosić wśród braci zbiórki pieniędzy na odnowienie starych grobów byłych królów kurkowych. Ostatecznie stanęło na tym, że bracia kurkowi w kontuszach zbierać będą pieniądze w dniu 1 listopada w czasie kwesty organizowanej przez Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa.
Regularne kwesty na Cmentarzu Rakowickim bracia kurkowi prowadzą od 2008 roku. Wtedy po raz pierwszy z puszkami przy bramie głownej cmentarza stanąli król kurkowy Tadeusz Ryś z marszałkami Ryszardem Maślanką i Markiem Trzaską. Jednym z najbardziej wytrwałych kwestujących jest obecny król kurkowy Adam Rajpold "Casmirus", który zwykle najdłużej kwestował i zbierał najwięcej pieniędzy.


Od 2008 roku bracia kutywują również ceremoniał zapalania zniczy na grobach zasłużonych braci kurkowych. W tym dniu odwiedzają kilka grobów swoich najsławniejszych królów i prezesów Bractwa Kurkowego. Nigdy nie omijają grobów Józefa Louisa, Wincentego Bogdanowskiego, Jana Kantego Fedorowicza.


Również w tym roku, mimo szalejącej pandemii bracia odwiedzili około 40 grobów swoich zmarłych braci.
W niedzielę 25 października wczesnym rankiem umówiłem się z Rafałem Wolframem na cmentarzu na Salwatorze. Odwiedzilismy:  brata Honorowego generała Bronisława Kwiatkowskiego (zginął w katastrofie smoleńskiej 10 IV 2010), ks. bp. Albina Małysiaka (zm. 16 lipca 2011), prof. Franciszka Ziejkę (zm. 2020)  - to byli Bracia Honorowi. Dumaliśmy nad grobami królów kurkowych: Józefa Turbasy (1989), Zdzisława Maja (1998), Stanisława Lelka (1987), Eugeniusza Kowalskiego (1997), króla Okręgu Krakowskiego Bractw Kurkowych Stanisława Kapuścińskiego (2011) oraz braci Andrzeja Gołdy, Janusza Gawora i Władysława Selwy.


Około południa pojechałem na Rakowice. Tam już czekali w kontuszach król kurkowy Adam Rajpold "Casmirus", jego Marszałek Dariusz Kaczmarczyk i Rafał Wolfram. Przyszedł jeszcze red. Janusz Michalczak. Rozpoczęliśmy obchód od grobu naszego brata, zmarłego niedawno Jarka Marchwickiego (2020). Potem zapaliliśmy znicze na grobowcu rodzinnym Zieleniewskich, w którym spoczywają dwaj nasi królowie: Ludwik Zieleniewski (1857) i Leon Zieleniewski (1896), potem przy grobie Chrystiana Heisslera (1866), Józefa Louisa (1836), Tadeusza Kozłowskiego (1967), Antoniego Suskiego (1878), Wiktora Suskiego (1905), Adolfa Pollera (1869), Zbigniewa Chojnackiego, zasłużonego Brata Kurkowego, starszego Arcybractwa Miłosierdzia Bożego (zm. 5 III 2005), prezydenta Krakowa, Honorowego Brata Juliusza Leo (zm.21 lutego 1918 r), Tadeusza Polaczka-Korneckiego (1937 i 1938), prezydenta Krakowa, króla Jana Kantego Fedorowicza, prezesa Towarzystwa Strzeleckiego Krakowskiego, na grobowcu Oremusów, gdzie spoczywają Jan Gwaldbert Oremus (1932) i Antoni Oremus (2001), Feliksa Adamskiego (1993), brata Honorowego, gen. broni Włodzimierza Potasińskiego (zginął w katastrofie smoleńskiej 10 IV 2010), na grobowcu ułanów spod Rokitnej oraz na grobie Kazimierza Michała Ostrowskiego (1920 i 1921), brata Honorowego Jana Matejki, Kazimierza Tomasza Henisza (1865), Antoniego Chmurskiego (1867 i 1873) oraz Romana Chmrskiego (1894), Wincentego Bogdanowskiego (1964 i 1965, brata Honorowego, ojca generała bryg. Adama Studzińskiego (zm. 2 IV 2008), brata Honorowego, wojewodę krakowskiego Tadeusza Piekarza (zm. 1 III 2005), przy pomniku świętego Jana Pawła II przy ul. Prandoty oraz na grobie Leona Grzybka (1988).
Przy tym wykazie warto zwrócić uwagę, że byliśmy na grobach trzech braci, którzy w XX wieku pełnili zaszczytną funkcję króla bractwa dwa razy. Są to: Kazimierz Michał Ostrowski, Tadeusz Polaczek-Kornecki oraz Wincenty Bogdanowski.


W piątek 30 października 2020 r. po południu z Rafałem Wolframem pojechaliśmy na cmentarz w Podgórzu. Spoczywają tam nasi królowie: Stanisław Bolechała (1977), Józef Bobula (1979), Zygmunt Skwarczyński (1992) i Marian Łodziński (1993). Na cmentarzu w Prokocimiu, gdzie również pojechaliśmy,  pochowany jest Aleksander Nowak (1994). Stamtąd udaliśmy się na cmentarz w Batowicach, gdzie zapaliliśmy znicz na grobie brata zasłużonego Michała Waszkiewicza (zm 27 VII 2014).